Co z kleszczami?

Zdarzają się. W sezonie żerowania kleszczy przed wejściem do lasu spryskujemy dzieci repelentami. Ale czasem zdarzają się kleszcze, które tychże repelentów się nie boją. Dlatego dodatkowo każde dziecko po powrocie do domu powinno być przeszukane na obecność tych pasażerów na gapę. W Polsce kleszcze przenoszą głównie dwie groźne choroby: boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). Przed zakażeniem boreliozą skutecznie chroni jak najszybsze wyciągnięcie kleszcza. Prętki boreliozy potrzebują co najmniej kilkunastu godzin, żeby przedostać się do organizmu człowieka w ilości powodującej zakażenie. Dlatego codzienna inspekcja powinna być ważną rutyną każdego leśnego dziecka. Niestety nie ma innych sposobów na ustrzeżenie się przed tą chorobą. Ale ten jest skuteczny. Z kolei przed zakażeniem wirusem KZM chronią szczepienia, których wykonanie zalecamy naszym dzieciom. Wirusem KZM jest zainfekowanych ok 3% polskich kleszczy. Dodatkową trudność w ochronie przed KZM stanowi fakt, że wirus ten błyskawicznie przenosi się na człowieka po wkłuciu się zakażonego kleszcza. Dlatego nawet szybkie wyciągnięcie kleszcza nie chroni przed tą chorobą. Jedynym znanym nam sposobem są szczepienia, które mają bardzo wysoką skuteczność.

Podsumowując – kleszcze są, ale stosując repelenty, szczepienia i codzienną inspekcję nie mamy powodów do obaw.

Jak organizujemy wyżywienie?

Obecnie każde dziecko przychodzi do przedszkola z własnym prowiantem. Najczęściej są to: śniadanie, przekąski i obiad. Świetnie sprawdza się to między innymi jako czynnik uspołeczniający dzieci. Codziennie dzieciaki zaglądają sobie nawzajem do pudełek i termosów, rozmiawiają o tym co kto ma do jedzenia i chętnie dzielą się ze sobą nawzajem. Jeśli jednak zbierze się odpowiednia grupa rodziców zainteresowanych wprowadzeniem cateringu, to jak najbardziej możemy to zrobić.